We Francji kler katolicki stoi przed poważnym problemem, jakim jest starość. Podeszli wiekiem księża odchodzą na emeryturę lub umierają, a nowych jest zbyt mało, toteż grono duchownych w tym kraju stale topnieje. Czasopismo Ouest-France donosi, że w Bretanii, tradycyjnej twierdzy katolicyzmu w zachodniej Francji, liczba księży spadła do zaledwie 2207. Jedynie 180 z nich jest poniżej pięćdziesiątki, 900 ma 50 — 70 lat, a ponad połowa przekroczyła siedemdziesiątkę. Zapowiadając, iż tendencja ta może oznaczać kryzys dla kościoła, arcybiskup Rennes, Jacques Jullien, skarżył się: „Brak kapłanów to nasz problem numer jeden. (…) Bez księży nie ma kościoła”.